sobota, 21 stycznia 2012

Sobota - melancholijnie

Ta sobota zeszła mi po prostu okropnie.
Nie dość, że jestem podziębiona, to na dodatek dochodzę do kilku strasznie dołujących wniosków, które mają na serio nie miłe konsekwencje.
Do tego dochodzi  sprawa z Wycieczka i wyjazdem do Bułgarii - Kasy brak a koszty będą.
I na dodatek dwie tróje na półrocze.
Załamałam się .
Muszę jakoś się ogarnąć i poukładać kilka spraw, a zupełnie nie wiem jak do tego podejść. Ale jakoś muszę, nie mogę zostawić tego wszystkiego w takim stanie. Bo powoli wszystko mi się rozpadnie.
Ogólnie to jest strasznie.
A tak po za tym, to jest kilka fajnych spraw ;D
We wtorek jest lodowisko, może uda mi się zrobić kilka zdjęć i jakoś je wrzucić na bloga.
I to już ostatni tydzień szkoły przed feriami :D
Może jakoś uda mi się przetrwać jeszcze ten tydzień.

Do następnego wpisu , ; *

na dobry koniec ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz